Rzepak był liderem wzrostów na poniedziałkowej sesji

Poniedziałkowe rozdanie na europejskim rynku kontraktów terminowych przyniosło wyraźne rozwarstwienie nastrojów. Podczas gdy na rynku zbóż obserwowaliśmy lekkie uspokojenie i realizację zysków po gwałtownym, piątkowym wybiciu, absolutnym liderem sesji okazał się rzepak. Na giełdzie MATIF jego wycena wzrosła o ponad 2%, zbliżając się do kluczowych poziomów oporu. Impulsem do tak mocnego ruchu były drastyczne podwyżki na rynku ropy naftowej oraz doskonała koniunktura w całym kompleksie oleistym.

Rzepak mocno w górę, soja i oleje dotrzymują kroku

Notowania rzepaku na paryskim MATIF-ie (seria najbliższa) wzrosły w poniedziałek, 13 lipca, o 11,25 EUR/t (+2,18%), zamykając się na poziomie 527,75 EUR/t. Był to kontrolowany ruch w górę, wspierany przez kanadyjską canolę (wzrost w Winnipeg o +1,47% do 789,00 CAD/t) oraz dynamicznie drożący na giełdzie w Chicago olej sojowy (+3,35%, do poziomu 72,82 centów za funt).

Tak silna postawa kompleksu oleistego to bezpośrednia odpowiedź na to, co działo się na giełdach paliwowych. Drożejące komponenty bioestrowe w obliczu drogiej ropy naftowej automatycznie windują wyceny rzepaku, który na europejskim rynku pozostaje kluczowym surowcem dla sektora biopaliw.

Eksplozja cen ropy naftowej na tle konfliktu z Iranem

Największe tąpnięcie odnotowano na rynku surowców energetycznych. Ceny ropy naftowej wystrzeliły w poniedziałek o ponad 9%:

  • Ropa WTI zdrożała o 9,42%, osiągając 78,14 USD/bbl.

  • Ropa Brent zyskała 9,59%, rosnąc do 83,30 USD/bbl.

Gwałtowny rajd cenowy jest bezpośrednią konsekwencją otwartego konfliktu z Iranem. Choć fundamentalnie na rynku wciąż widoczna jest wysoka globalna podaż surowca i widmo nadprodukcji, to bezpośrednie zagrożenie dla szlaków transportowych (w szczególności Cieśniny Ormuz) oraz infrastruktury przesyłowej zdominowało nastroje inwestorów, wywołując paniczne pokrywanie krótkich pozycji. Dla rolnictwa oznacza to natychmiastowe przełożenie na koszty paliw oraz presję na ceny nawozów u progu sezonu.

Zboża łapią oddech po piątkowym rajdzie

Na rynku zbóż poniedziałek przyniósł lekkie wyhamowanie fali wzrostowej zapoczątkowanej w piątek. Przypomnijmy, że gwałtowne wybicie pod koniec ubiegłego tygodnia było reakcją na wstrzymanie przez Rosję żeglugi handlowej przez Morze Azowskie (kanał Don-Azow odpowiada za ok. 20% rosyjskiego wywozu pszenicy) oraz napięty raport lipcowy USDA, który obniżył prognozy globalnych zapasów końcowych.

W poniedziałek na MATIF:

  • Pszenica skorygowała się o -0,69%, spadając do 214,75 EUR/t (w Chicago spadek o -0,78% do 635-2 USD/buszel).

  • Kukurydza zachowywała się stabilniej, notując symboliczny wzrost o +0,10% do 239,00 EUR/t (w Chicago kukurydza zyskała +0,34%).

Mimo poniedziałkowej korekty technicznej na pszenicy, rynkowi towarzyszy wysokie napięcie geopolityczne. Choć na świecie fizycznego ziarna z nowych zbiorów nie brakuje – a silna globalna konkurencja i wysokie zapasy u kluczowych producentów ciągle wiszą nad rynkiem jako czynnik ograniczający długofalowe wzrosty – to logistyczny paraliż w basenie Morza Czarnego i Azowskiego drastycznie ogranicza bieżącą płynność dostaw.

Waluty sprzyjają eksporterom, ale uderzają w koszty importu

Na rynku walutowym obserwowaliśmy dalsze umocnienie dolara. Para USD/PLN wzrosła o +0,41%, osiągając poziom 3,8065 PLN. Silniejszy dolar wspiera konkurencyjność unijnego eksportu na rynkach trzecich, jednak w zestawieniu z drożejącą ropą drastycznie podnosi koszty importowanych komponentów i energii dla krajowych gospodarstw, tworząc trudne otoczenie ekonomiczne tuż przed pełnią żniw.

Tabela: Zamknięcie sesji z dnia 13.07.2026 r.

Instrument / Surowiec Giełda / Para walutowa Cena zamknięcia Zmiana (%)
Rzepak MATIF (Paryż) 527,75 EUR/t +2,18%
Kukurydza MATIF (Paryż) 239,00 EUR/t +0,10%
Pszenica MATIF (Paryż) 214,75 EUR/t -0,69%
Canola WCE (Winnipeg) 789,00 CAD/t +1,47%
Ropa WTI NYMEX (Nowy Jork) 78,14 USD/bbl +9,42%
Ropa Brent ICE (Londyn) 83,30 USD/bbl +9,59%
USD/PLN Rynek walutowy 3,8065 PLN +0,41%

Andrzej Bąk - eWGT