Geopolityka i pogoda dyktują warunki. Raport USDA podgrzeje zmienność

Zmienność pozostaje głównym motywem przewodnim na rynkach rolnych w tym tygodniu. Operatorzy zmagają się z trudną do przewidzenia mieszanką czynników: od napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie, przez kaprysy pogody i pierwsze sygnały z pól, aż po wyczekiwanie na kluczowy, miesięczny raport USDA.

Rynek europejski: Bliski Wschód napędza ropę i rzepak

Na scenie międzynarodowej uwaga inwestorów ponownie skierowała się na Bliski Wschód. Temperatura sporu na linii Waszyngton–Teheran wyraźnie wzrosła, co stawia pod znakiem zapytania bezpieczeństwo transportu przez kluczową dla globalnego handlu Cieśninę Ormuz. W efekcie ceny ropy naftowej gwałtownie ruszyły w górę, a notowania surowca WTI i Brent ponownie testują bariery w okolicach 75–78 dolarów za baryłkę.

Ten impuls natychmiast przeniósł się na rynek olejów roślinnych i nasion oleistych. Kontrakt na rzepak na Euronext (termin listopadowy) zyskał aż 8,75 EUR/t, rosnąc do poziomu 531,75 EUR/t. Niepokój w tym kompleksie potęguje sytuacja na rynku słonecznika. Upalne temperatury zbiegły się z fazą kwitnienia tych roślin, co może negatywnie odbić się na plonach. Mimo że areał zasiewów słonecznika we Francji wzrósł, tegoroczne zbiory mogą okazać się mocno ograniczone.

Zbiory zbóż ozimych w Europie już trwają, obnażając potężne zróżnicowanie na polach pszenicy. Wyniki mocno zależą od regionu, typu gleby, a nawet konkretnej odmiany. Ta ogromna niejednorodność zmusza przetwórców i handlowców do ciągłego dostosowywania swoich pozycji. Z tego powodu notowaniom na giełdzie w Paryżu trudno obrać jeden, wyraźny kierunek – zwłaszcza że popyt na arenie międzynarodowej wciąż pozostaje wyjątkowo ospały.

Z kolei na rynku kukurydzy, po gwałtownych wzrostach z ostatnich tygodni, na Euronext doszło do technicznej korekty. Fundamentalnie sytuacja pozostaje jednak napięta. Prognozy pogody nie przynoszą ochłodzenia, a potencjał plonowania pogarsza się z dnia na dzień. Co więcej, widmo niedoboru pasz objętościowych może skłonić część rolników do zmiany planów i przeznaczenia kukurydzy ziarnowej na kiszonkę, co istotnie uszczupliłoby rynkową podaż ziarna w sezonie 2026.

Rynek amerykański: Chiny kupują soję, Corn Belt czeka na deszcz i USDA

Za Oceanem nastroje w kompleksie sojowym poprawiły świetne dane sprzedażowe. USA zaraportowały kolejną dużą transakcję – Chiny zakupiły 472 tys. ton amerykańskiej soi. Taki obrót spraw uspokaja inwestorów, którzy widzą w tym dowód na realizację ustaleń umowy handlowej zawartej między Waszyngtonem a Pekinem na początku tego roku. Dodając do tego wciąż bardzo wysokie tempo przerobu soi w samych Stanach Zjednoczonych, bilans krajowy za Oceanem może ulec wyraźnemu napięciu.

Inwestorzy w Chicago z uwagą śledzą mapy pogodowe. Choć uprawy kukurydzy i soi w USA wciąż wykazują wysoki potencjał, w niektórych rejonach Pasa Kukurydzy (Corn Belt) temperatury zaczynają niebezpiecznie rosnąć. Dzieje się to w najgorszym możliwym momencie – na początku fazy kwitnienia kukurydzy. Jeśli upały się utrzymają, może to trwale zatrzymać sezonowe spadki cen, które zazwyczaj obserwujemy na giełdzie CBOT o tej porze roku.

Przed nami jednak kluczowy moment tygodnia. Już w piątek USDA opublikuje swój najnowszy raport dotyczący globalnego popytu i podaży (WASDE). Operatorzy już teraz pozycjonują się pod nowe rozdanie. Korekty w światowych bilansach zbóż i oleistych z pewnością dostarczą rynkom nowego paliwa do zwiększonej zmienności.

Andrzej Bąk, eWGT