W Chicago doszło do masowej likwidacji krótkich pozycji przez inwestorów finansowych, którzy w obawie przed uciekającym rynkiem agresywnie rzucili się do zakupów.
Kukurydza (seria lipcowa): Zanotowała najsilniejszy dzienny wzrost od blisko trzech lat. Kontrakt podrożał o +4,66%, zamykając sesję na poziomie 477,0 centów za buszel.
Pszenica (seria lipcowa): Wystrzeliła w górę o +4,52% do poziomu 664,5 centa za buszel. Giełda mocno dyskontowała opublikowany już po zamknięciu handlu tygodniowy raport Departamentu Rolnictwa USA (USDA) o stanie upraw. Wynika z niego, że kondycję amerykańskiej pszenicy ozimej w kategorii dobra/doskonała oceniono na zaledwie 27% – to najgorszy wynik od 1996 roku. Z kolei udział upraw w stanie słabym i bardzo słabym wzrósł o kolejne 3 punkty procentowe, osiągając poziom 43% (najwyżej od 2014 roku).
Soja i produkty oleiste: Soja zyskała na zamknięciu +3,06% (1213,0 centów za buszel). Impulsem była deklaracja Białego Domu o zawarciu porozumienia, na mocy którego Chiny mają dokonywać zakupów amerykańskich towarów rolnych o wartości 17 miliardów dolarów rocznie w latach 2026–2028 (jako uzupełnienie stałego wolumenu). Mimo braku oficjalnego potwierdzenia ze strony Pekinu, rynek w pełni uległ fali optymizmu. Pewnym hamulcem dla soi i kukurydzy w dłuższym horyzoncie pozostaje jednak bardzo szybki i bezproblemowy przebieg siewów wiosennych w USA, które istotnie wyprzedzają średnią pięcioletnią.
Paryski parkiet poruszał się w ślad za dynamicznymi zwyżkami zza Oceanu, choć skala korekty była nieco bardziej stonowana:
Pszenica konsumpcyjna (seria wrześniowa): Zyskała +1,67% (+3,50 EUR), osiągając poziom 213,25 EUR za tonę.
Kukurydza (seria czerwcowa): Podrożała o +1,57% do poziomu 210,50 EUR za tonę.
Rzepak (seria sierpniowa): Zapisał na swoim koncie bardzo udaną sesję, rosnąc o +1,15% (+6,00 EUR) i kończąc dzień na nowym maksimum serii – 528,75 EUR za tonę. Krajowa odmiana rzepaku rosła pod dyktando drożejącego oleju sojowego oraz mocnego odbicia cen ropy naftowej.
Na rynku ropy naftowej w dalszym ciągu utrzymuje się wyraźna premia geopolityczna powiązana z sytuacją na Bliskim Wschodzie, co bezpośrednio faworyzuje ceny biokomponentów i surowców oleistych.
Ropa WTI: Podrożała o +3,07% do poziomu 108,66 USD za baryłkę.
Ropa Brent: Wzrosła o +2,60%, osiągając próg 112,10 USD za baryłkę.
Chwilowe uspokojenie nastrojów przyniosła wypowiedź prezydenta USA o odłożeniu w czasie planowanego uderzenia militarnego na Iran na wniosek państw Zatoki Perskiej, co argumentowano postępami w rozmowach dyplomatycznych. Niemniej jednak inwestorzy twardo reagują na fundamentalne doniesienia o sukcesywnie kurczących się globalnych zapasach surowca. Wyraźne, ponad dwuprocentowe wzrosty zaliczyły również kontrakty na gaz ziemny.
Na rynku Forex obserwowaliśmy wyhamowanie i lekką korektę notowań amerykańskiej waluty, co pozwoliło na umocnienie złotego i nieznaczne zamortyzowanie skokowych wzrostów cen zagranicznych surowców dla krajowych importerów.
Kurs EUR/USD: Wzrósł o +0,26% do poziomu 1,1656. Relatywnie słaba unijna waluta pozostaje czynnikiem wspierającym konkurencyjność europejskiego ziarna na rynkach eksportowych.
Kurs USD/PLN: Dolar wyraźnie tracił na wartości wobec złotego, spadając o -0,42% do poziomu 3,6390 PLN.
Kurs EUR/PLN: Notowania euro zaliczyły niewielki spadek o -0,16%, stabilizując się pod koniec dnia przy granicy 4,2416 PLN.
Andrzej Bąk
Źródło: CBoT, Euronext-Paryż