Czwartkowa sesja na paryskim parkiecie upłynęła pod znakiem kontynuacji korekty, jednak jej dynamika była wyraźnie mniejsza niż podczas panicznej wyprzedaży w środę. Choć na tablicach dominowała czerwień, kluczowym czynnikiem stabilizującym okazał się rynek energii, gdzie ropa naftowa zdołała odrobić część strat w końcowej fazie handlu.
Na rynku pszenicy doszło do ostatecznego przesunięcia ciężaru handlu na nową kampanię.
Seria wrześniowa (MLU26): Stała się głównym punktem odniesienia dla graczy. Zakończyła dzień na poziomie 206,50 EUR/t (-1,00 EUR). Rynek wciąż trawi wyniki algierskiego przetargu (OAIC), który pokazał agresywne pozycjonowanie cenowe dostawców z regionu Morza Czarnego. Unijne ziarno przy obecnym kursie euro ma trudności z konkurowaniem na rynkach Afryki Północnej.
Seria majowa (MLK26): Ze względu na wygasanie kontraktu w najbliższy poniedziałek (11.05), płynność na tym instrumencie niemal zanikła. Kontrakt zamknął się bez zmian na poziomie 187,50 EUR/t, co po środowym osiągnięciu historycznego dna wskazuje na całkowite wyczerpanie potencjału podażowego na tym poziomie.
Sektor oleistych oraz kukurydza pozostawały w ścisłej korelacji z rynkiem ropy (Brent), która po środowym tąpnięciu o 7%, w czwartek próbowała stabilizować się w okolicach 100 USD.
Rzepak (XRQ26): Odnotował spadek o -1,35% (-7,00 EUR) do poziomu 509,75 EUR/t. Skala przeceny była mniejsza niż sugerowały poranne notowania, właśnie dzięki odbiciu cen ropy w końcówce sesji.
Kukurydza (XBM26): Seria czerwcowa straciła -1,26%, spadając do poziomu 215,00 EUR/t. Rynek szuka wsparcia, reagując na sygnały deeskalacji w Zatoce Perskiej, które zdejmują z surowców rolnych premię za ryzyko logistyczne.
Sytuacja na rynku Forex pozostaje skrajnie niekorzystna dla polskich eksporterów. Umocnienie złotego, które towarzyszy globalnemu spadkowi awersji do ryzyka, tworzy dodatkową presję na ceny w kraju:
USD/PLN: 3,6102 (+0,19% w skali sesji, ale w trendzie spadkowym).
EUR/PLN: 4,2326 (stabilizacja na bardzo niskich poziomach).
EUR/USD: 1,17241 (lekka korekta dolara wspierająca ceny na CBOT, ale niewystarczająca dla MATIF).
Ograniczenie skali spadków pod koniec sesji daje nadzieję na techniczne odreagowanie (tzw. "dead cat bounce"), jednak fundamenty pozostają podażowe. Inwestorzy z uwagą będą śledzić piątkowe domknięcie tygodnia – giełda Euronext mimo święta pracuje w normalnym trybie. Jeśli ropa utrzyma poziomy wsparcia, zboża mogą wejść w fazę konsolidacji przed kolejnymi raportami USDA.
Andrzej Bąk
Dane: MATIF / CBoT/ Barchart