Środowa sesja dwóch prędkości na rynku zbóż

Środa na giełdach (15.04.2026) przyniosła wyraźny podział: Ameryka rosła pod dyktando obaw pogodowych, podczas gdy Europa tonęła w marazmie. Wszystko to działo się przy stabilnie drogiej ropie oraz silnym kursie euro, który stał się największym hamulcem dla unijnego eksportu.

🇺🇸 Chicago: Pogoda i droga ropa nakręcają zakupy spekulacyjne

W USA inwestorzy finansowi (fundusze) postawili na wzrosty, co widać po zielonym kolorze niemal wszystkich notowań:

  • Kukurydza (+1,86%): Zamknięcie na poziomie 4,51 USD/buszel to reakcja na deszcze w USA, które grożą opóźnieniem siewów. Przy stabilnie drogiej ropie (Brent ok. 95 USD) kukurydza zyskuje jako surowiec do produkcji paliwa (etanolu).

  • Pszenica SRW (+0,30%): Choć wzrost był skromniejszy, cena 5,94 USD/buszel utrzymuje się wysoko przez fatalny stan upraw w USA (susza w Kansas).

  • Soja (+0,78%): Drożejąca ropa wspiera ceny oleju sojowego, co pociągnęło za sobą także soję.

🇪🇺 Europa: MATIF pod ciężarem silnego euro

W Paryżu nastroje były znacznie gorsze. Głównym winowajcą spadków cen zbóż jest wysoki kurs euro do dolara (EUR/USD ok. 1,18).

  • Pszenica (-0,77% stare ziarno): Spadek do 194,50 EUR/t. Silna unijna waluta sprawia, że nasze ziarno jest zbyt drogie na rynkach światowych w porównaniu do pszenicy z USA czy Rosji. Przy ogromnych zapasach (we Francji ponad 3,3 mln ton) Europa nie ma siły gonić wzrostów z Chicago.

  • Rzepak (+1,87%): Jako jedyny mocno urósł, zamykając się na poziomie 503,75 EUR/t (sesja główna zakończyła się jeszcze wyżej). Pomogła mu wyłącznie droga ropa, która mimo stabilizacji na wysokich poziomach, wciąż czyni biopaliwa atrakcyjnymi.

  • Kukurydza (-0,12%): Mimo wzrostów w USA, w Paryżu cena spadła do 204,50 EUR/t – tutaj również górę wzięły obawy o konkurencyjność eksportu przy mocnym euro i oczywiście taniejący import przy słabnącym usd.

 

Zamknięcie sesji z 15.04.2026 (MATIF i Chicago z 20:15):

 

🚜 Koszty i rzeczywistość rynkowa

Podczas gdy giełdy walczą z kursami walut, rolnicy walczą z kosztami. Mocznik w Polsce kosztuje nawet 3300 zł/t, a droga ropa przekłada się na wysokie ceny paliwa rolniczego. To właśnie te koszty zmuszają rolników do agresywnej sprzedaży rzepaku powyżej 500 EUR, byle tylko zabezpieczyć pieniądze na dalszą produkcję.


Podsumowanie: Chicago gra pod "pogodowe problemy", a Europa przegrywa z "drogim euro". Jeśli waluta nie osłabnie, unijne zboża mogą mieć duży problem z wykorzystaniem ewentualnych wzrostów za oceanem. Kolejne dni pokażą, czy stabilna ropa wystarczy, by utrzymać rzepak powyżej granicy 500 euro.