Ceny płodów rolnych vs. ceny żywności: Analiza „nożyc cenowych” w lutym 2026 r.

Luty 2026 roku na polskim rynku rolno-spożywczym upłynął pod znakiem pogłębiającego się paradoksu. Podczas gdy indeksy cen skupu podstawowych surowców rolnych pikują, inflacja żywnościowa w wydaniu detalicznym pozostaje uporczywa. Najnowszy raport GUS rzuca światło na mechanizmy, które blokują przełożenie spadków z poziomu gospodarstw na portfele konsumentów.

Rynek surowców: Głęboka korekta w cieniu globalnej podaży

Zgodnie z danymi GUS, ceny skupu podstawowych produktów rolnych w lutym 2026 r. były średnio o 9,9% niższe niż przed rokiem. Choć w ujęciu miesięcznym odnotowano symboliczne odbicie (+0,8%), fundamenty rynkowe pozostają pod silną presją podażową.

  • Zapaść na rynku zbóż: Cena pszenicy w skupie spadła do poziomu 74,58 zł/dt (-18,8% r/r), a żyta do 60,83 zł/dt (-15,1% r/r). To efekt rekordowej podaży globalnej i krajowej, wspieranej przez doskonałe zbiory w Argentynie oraz bardzo dobre wyniki produkcyjne w Australii.

  • Rynek mleka pod presją: Średnia cena skupu wyniosła 186,44 zł/hl, co oznacza spadek o 18,0% w skali roku. Słabszy popyt eksportowy i wysoka produkcja w UE dyktują warunki przetwórcom.

  • Bydło rzeźne jako „zielona wyspa”: Jako jedyna kategoria, żywiec wołowy zanotował potężny wzrost o 29,2% r/r (do poziomu 16,17 zł/kg), co wynika z ograniczonej podaży surowca w całej Europie.

Ceny detaliczne: Dlaczego żywność nie tanieje?

Mimo spadków u producentów, wskaźnik cen żywności i napojów bezalkoholowych w sklepach wzrósł o 2,4% r/r. Analiza struktury cen detalicznych pokazuje, że obniżki surowców rolnych są „neutralizowane” przez inne składowe łańcucha dostaw.

Największe rozbieżności widać w sektorze zbożowym: podczas gdy pszenica w skupie staniała o blisko 19%, cena pieczywa w sklepach wzrosła o 1,5%. Podobnie w przypadku mąki – jej spadek w detalu wyniósł zaledwie 3,3%, co przy dwucyfrowych spadkach cen ziarna wskazuje na wysoką sztywność cenową przetwórców i handlu.

Prawdziwe uderzenie po kieszeni konsumenci odczuli w przypadku wołowiny (+20,7% r/r) oraz produktów importowanych: czekolady (+18,9% r/r) i kawy (+12,8% r/r). Jedynie rynek tłuszczów przyniósł realną ulgę – masło potaniało o 21,9%, co jest rzadkim przypadkiem pełnej korelacji ze spadkami w sektorze mleczarskim.

Mechanizmy blokujące spadki: Energia, praca i marże

Główne przyczyny braku przełożenia tanich płodów rolnych na tańszą żywność to:

  1. Koszty energii: Procesy energochłonne (wypiek, chłodnictwo, logistyka) pozostają drogie, co niweluje oszczędności na surowcu.

  2. Koszty pracy: Presja płacowa w logistyce i handlu wymusza na sieciach utrzymywanie wysokich marż brutto.

  3. Efekt opóźnienia: Kontrakty terminowe między przetwórcami a sieciami handlowymi sprawiają, że zmiany cen surowców docierają na półki z 3-6 miesięcznym opóźnieniem.

Prognoza: Widmo eskalacji na Bliskim Wschodzie

Perspektywy na kolejne miesiące są obarczone wysokim ryzykiem geopolitycznym. Trwający konflikt z Iranem staje się kluczowym czynnikiem ryzyka dla cen żywności. Jeśli napięcia będą się przedłużać, musimy liczyć się z:

  • Dalszym wzrostem cen paliw: Droższy transport to natychmiastowy wzrost kosztów logistyki żywności.

  • Osłabieniem złotego względem dolara: Co podroży import komponentów paszowych, środków ochrony roślin oraz produktów egzotycznych (kawa, kakao).

  • Wzrostem cen nawozów: Rynek gazu, bezpośrednio powiązany z sytuacją w regionie Zatoki Perskiej, może ponownie uderzyć w koszty produkcji rolnej.

Podsumowanie: Obserwowane w lutym spadki cen płodów rolnych w skupach mogą być jedynie ciszą przed burzą. Jeśli koszty paliw i energii wzrosną z powodu przedłużającego się konfliktu, konsumenci w sklepach mogą spodziewać się gwałtowniejszej fali podwyżek, która jeszcze bardziej rozewrze „nożyce cenowe” i uderzy w rentowność gospodarstw rolnych.


Andrzej Bąk

Opracowanie własne na podstawie danych GUS oraz analiz rynkowych eWGT.