Środowa sesja przyniosła mocne odbicie na giełdach po wczorajszej korekcie. Głównym czynnikiem napędzającym wzrosty jest eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie i blokada Cieśniny Ormuz, co przełożyło się na skokowe wzrosty cen energii i obawy o dostępność nawozów.
Silna korelacja z drożejącą ropą naftową wywołała największe wzrosty w tej grupie:
Rzepak (MATIF): Wzrost o 11,25 EUR/t (+2,25%), zamknięcie na poziomie 512,25 EUR/t.
Canola (Winnipeg): Wzrost o 1,83% (733,30 CAD/t).
Olej sojowy (Chicago): Wzrost o 2,35%. Drożejąca ropa zwiększa opłacalność produkcji biopaliw, co bezpośrednio podbija ceny olejów roślinnych.
Zboża drożeją pod wpływem czynników geopolitycznych, ignorując na razie dobre prognozy pogodowe:
Pszenica (MATIF): Wzrost o 2,00 EUR/t do 206,00 EUR/t. Rynek buduje "premię wojenną" w obawie o bezpieczeństwo szlaków handlowych.
Kukurydza (MATIF): Wzrost o 1,60% do 206,25 EUR/t. Kukurydza reaguje mocniej niż pszenica ze względu na powiązanie z sektorem paliwowym (etanol).
Najbardziej niepokojący dla rolników jest wzrost cen surowców energetycznych, które są bazą do produkcji nawozów:
Gaz ziemny: Skok o 6,23% (do 3,208 USD). To sygnał do dalszych podwyżek cen nawozów azotowych.
Ropa Brent: Wzrost o 5,56% (92,68 USD/baryłka), co przełoży się na wyższe ceny paliwa rolniczego.
Kluczowe wnioski:
Energia rządzi rynkiem: Fundamenty uprawowe (dobra pogoda w Europie i rezerwy wody na wschodzie) są obecnie ignorowane. Rynek wycenia ryzyko logistyczne.
Zagrożenie dla zasiewów: Jeśli ceny gazu i blokada dostaw z Zatoki Perskiej się utrzymają, koszty nawożenia mogą zmusić rolników do ograniczenia upraw azotolubnych (kukurydza) na rzecz roślin strączkowych.
Andrzej Bąk
Źródło cen: CBoT, Euronext-Paryż