MATIF: Wtorek zamknął się dużą przeceną zbóż i rzepaku

Ceny pszenicy na światowych giełdach odnotowały we wtorek gwałtowne hamowanie po poniedziałkowych rekordach. Głównym powodem spadków nie były dane o zbiorach, a nagłe uspokojenie na rynku ropy, wywołane deklaracjami z USA. Paryski Matif nadrabiał zaległości i wyrównywał do giełdy w Chicago, która na słowa Donalda Trumpa zareagowała spadkami już w poniedziałek wieczorem.

Trump „kończy” wojnę i spycha ceny pszenicy w dół

Donald Trump ogłosił, że konflikt z Iranem jest „praktycznie zakończony”. To wystarczyło, by rynek ropy wpadł w korkociąg – cena Brent spadła o ponad 11 USD (z 120 na 88 USD). W ślad za energią natychmiast ruszyły ceny pszenicy. Na giełdzie Matif pękła psychologiczna granica 210 EUR, a notowania zatrzymały się na 204 EUR/t. Rynek błyskawicznie wyrzucił z cen „wojenną premię”, mimo że fizyczny transport przez Cieśninę Ormuz nadal pozostaje utrudniony.

Kukurydza i rzepak tracą paliwo do wzrostów

  • Kukurydza: Taniejąca ropa drastycznie obniżyła opłacalność produkcji biopaliw, co uderzyło w ceny ziarna. Dodatkowo raport USDA potwierdził ogromne zapasy kukurydzy na świecie (wzrost o 4 mln ton), spychając Matif do poziomu 203 EUR/t.

  • Rzepak: Stracił aż 13 EUR na tonie, zamykając sesję na poziomie 501 EUR. Jako surowiec najmocniej powiązany z cenami paliw, rzepak najsilniej odczuł krach na rynku ropy.

Niepewna stabilizacja – rzepak w blokach startowych

Mimo wczorajszego optymizmu Donalda Trumpa, sytuacja na rynku ropy pozostaje skrajnie niepewna. Potwierdza to środowy poranek, w którym ropa WTI drożeje o ponad 5%, odrabiając część strat. Dopóki Trump faktycznie nie zakończy wojny twardym porozumieniem, ceny ropy mogą w każdej chwili wrócić na poniedziałkowe maksima. W takim scenariuszu to właśnie rzepak skorzysta najmocniej, błyskawicznie wracając do trendu wzrostowego. Rynek chwilowo uwierzył w dyplomację, ale pozostaje w pełnej gotowości do zmiany kierunku.

 

Andrzej Bąk

Źródło cen: MATIF, CBoT