Cena pszenicy w dół: Dlaczego na giełdach zrobiło się czerwono?

Cena pszenicy w Paryżu zaliczyła w środę trzeci dzień spadków z rzędu. Choć rano wydawało się, że będzie drożej, ostatecznie dzień zakończył się stratą. Za tonę pszenicy płacono na zamknięciu 193 euro, czyli o ponad 2 euro mniej niż wczoraj.

Dlaczego cena pszenicy spada?

Głównym powodem tego, że cena pszenicy idzie w dół, jest ogromna ilość ziarna na świecie. Australia i Argentyna mają rekordowe zbiory, co sprawia, że towaru jest po prostu za dużo, by ceny mogły rosnąć.

Dodatkowo na spadek wpłynęły dwa ważne czynniki:

  • Słońce we Francji: Po tygodniach ulewnych deszczów i powodziach, prognozy w końcu zapowiadają słońce. Rolnicy będą mogli wjechać w pole, co uspokoiło rynek.

  • Silne euro i tania ropa: Euro stało się nieco droższe, co utrudnia sprzedaż naszej pszenicy za granicę. Jednocześnie ropa naftowa potaniała o 1%, co zazwyczaj ciągnie ceny produktów rolnych w dół.

Rzepak i kukurydza – jak wygląda sytuacja?

Środowa sesja była trudna nie tylko dla pszenicy:

  • Cena rzepaku gwałtownie spadła: To był największy przegrany dnia. Rzepak staniał o ponad 8 euro (spadek o 1,68%) i kosztuje teraz 483 euro za tonę. Wszystko przez lepszą pogodę we Francji i tańszą ropę.

  • Kukurydza jako jedyna na małym plusie: Jej cena wzrosła symbolicznie o 0,26%, osiągając poziom 192,50 euro.

Co to oznacza dla nas? Aktualnie rynek jest zasypany tanim ziarnem z zagranicy, a poprawa pogody w Europie sprawia, że handlarze nie boją się już o braki towaru. Cena pszenicy może w najbliższych dniach nadal szukać „dna” i testować poziom 190 euro.

 

Andrzej Bąk

Źródło cen: Euronext-Paryż (MATIF)