Aktualna cena pszenicy na giełdzie w Paryżu (MATIF) próbuje utrzymać się powyżej poziomu 190 €/t. Choć notowania drgnęły lekko w górę, w skali roku ziarno jest o ok. 17% tańsze, co wynika z rekordowej globalnej podaży. Dzisiejszy poniedziałek, 16 lutego 2026 roku, powinien być na giełdzie MATIF spokojny, ponieważ w Stanach Zjednoczonych obchodzony jest Dzień Prezydentów (Presidents' Day), co oznacza przerwę w handlu na CBOT i brak impulsów zza oceanu.
Kurs eurodolara oscylujący w granicach 1,18–1,20 wyraźnie różnicuje sytuację głównych eksporterów:
USA (Wyniki bardzo dobre): Relatywnie tani dolar napędza sprzedaż zagraniczną USA. Amerykańska pszenica korzysta też w ostatnich dniach z obaw o mrozy (winterkill), Jednocześnie eksport kukurydzy osiągnął w ostatnim tygodniu solidne 2 mln ton.
UE (Wyniki słabe): Mocne euro osłabia unijny eksport. Nasze ziarno jest obecnie drogie dla kluczowych importerów, co oddaje pole tańszej pszenicy z regionu Morza Czarnego, Argentyny, Australii i USA.
Lutowy raport WASDE z początku tygodnia potwierdził potężną podaż. Światowe zapasy są wysokie, a rekordowa podaż w Argentyny i Australii (Półkula Południowa) skutecznie blokują próby trwałego odbicia cen w Europie.
Brazylia: Agencja Conab prognozuje rekordowe 178 mln ton soi. Taka masa towaru wywiera ogromną presję na cały kompleks oleistych.
Argentyna: Utrzymująca się susza pogarsza kondycję soi (tylko 32% dobra/doskonała), co jest obecnie czynnikiem hamującym spadki w Chicago (obok zakupów amerykańskiej soi przez Chiny).
Kondycja francuskich ozimin jest rewelacyjna (91% areału pszenicy ma ocenę dobrą/bardzo dobrą). Jednak ekstremalne deszcze i lokalne zalania uniemożliwiają wjazd w pole, co paraliżuje siewy jęczmienia jarego i kukurydzy.
Napięcia wokół Iranu utrzymują ceny ropy Brent powyżej 67 USD. Stabilna cena ropy wspiera notowania rzepaku poprzez sektor biopaliw.
Najważniejszy sygnał z piątku: rosyjski instytut IKAR przewiduje, że sezon 2026/27 w Rosji będzie jeszcze lepszy niż obecny. Prognoza podniesiona do 91 mln ton pszenicy pokazuje, że presja ze Wschodu na europejskie ceny utrzyma się w nadchodzącym roku.
Rynek jest "zakleszczony". Z jednej strony mamy rekordy z Półkuli Południowej i zapowiedzi jeszcze wyższych zbiorów w Rosji, z drugiej – drogie euro, które blokuje wywóz ziarna z UE. W tej sytuacji o wzrosty cen będzie bardzo trudno bez poważnych szkód mrozowych w USA/Rosji lub skokowej zmiany relacji walutowych.
Andrzej Bąk
Źródło cen: Euronext-Paryż, CBoT