Poniedziałkowa sesja (2 lutego 2026 r.) przyniosła gwałtowne schłodzenie nastrojów na rynkach towarowych. Po optymistycznym zamknięciu stycznia, kiedy to unijna pszenica testowała poziomy najwyższe od połowy listopada, rynek musiał zderzyć się z potężną przeceną na rynku energii i umocnieniem amerykańskiego dolara.
Ropa i biopaliwa: Deeskalacja pod presją
Głównym aktorem dnia była ropa naftowa. Baryłka Brent straciła ponad 4%, spadając w okolice 66 USD. Spadek napięcia wokół Iranu i słabsze dane popytowe z Chin wybiły fundamenty pod wzrosty w sektorze biopaliw. Choć rzepak na MATIF próbował bronić się symbolicznym plusem (+0,21%), to kompleks oleisty w Chicago i Winnipeg (canola -0,46%) musiał uznać wyższość faktów nad nadziejami.
Waluty: Dolar jako hamulec i tarcza Sytuacja na rynku eurodolara (EUR/USD spadł o 0,5% do poziomu 1,179) zadziałała dwutorowo:
W Chicago: Droższy dolar automatycznie pogorszył konkurencyjność amerykańskiego ziarna, co poskutkowało niemal 2-procentową przeceną pszenicy SRW.
W Paryżu i Polsce: Słabsze euro amortyzuje spadki na MATIF, a osłabienie złotego względem dolara (USD/PLN w okolicy 3,58) powinno skutecznie zapobiec korektom cen w polskich portach. Eksporterzy, rozliczający się w dolarze, zachowują marżę mimo spadków na giełdach bazowych.
Kukurydza: Między Trumpem a argentyńskim słońcem Kukurydza znajduje się w kleszczach polityki i pogody. Od 1 lutego formalnie obowiązują 10-procentowe cła Donalda Trumpa, co stawia UE przed dylematem wprowadzenia ceł odwetowych na amerykańskie ziarno (główny obecnie dostawca do Unii). Z drugiej strony, oczy spekulantów zwrócone są na Argentynę. Trwająca fala upałów (powyżej 40°C) i deficyt opadów w kluczowych regionach zaczynają realnie zagrażać tamtejszym plonom. Jeśli susza nie odpuści, rekordowa podaż z Ameryki Południowej może zostać szybko zweryfikowana przez rynek.
Zamknięcie poniedziałkowej sesji - 02.02.2026:
Podsumowanie dla rolnika: Rynek jest wyjątkowo zmienny. Obecna „premia pogodowa” (mrozy na wschodzie) przegrywa z globalną presją podażową i taniejącą ropą. Jedynie słabość złotego i ryzyko suszy w Argentynie trzymają ceny przed głębszą korektą.
Andrzej Bąk – e-WGT