Pogoda w USA i Argentynie miesza na rynku. Czy Rosja pozwoli na wzrosty cen?

Sytuacja na rynku zbóż jest obecnie nie do końca wiadoma. Z jednej strony Rosja podczas targów w Dubaju potwierdziła, że chce wypchnąć w świat rekordowe ilości ziarna, co spycha ceny w dół. Z drugiej strony – giełdy zaczęły reagować na pogodowe kłopoty u największych producentów, co daje szansę na krótkotrwałe podwyżki.

Dlaczego rynek stał się niepewny?

Obecnie ścierają się dwa przeciwstawne trendy:

  • Rosyjska presja i światowe rekordy: Rosja, Australia, Argentyna, Kanada i USA mają za sobą potężne zbiory pszenicy (USA kukurydzy). To sprawia, że zboża na świecie jest bardzo dużo, a Rosja agresywnie walczy o klientów niską ceną.

  • Atak zimy w USA: Amerykańskie pola pszenicy nawiedziły silne mrozy i potężne śnieżyce. Część upraw, która nie ma odpowiedniej „kołdry” ze śniegu, może wymarznąć. To właśnie ten strach o plony w USA wywołał środowe wzrosty na giełdach (analogiczne do tych z piątku).

  • Susza w Argentynie: Wczoraj obniżono prognozy (lokalni analitycy) zbiorów kukurydzy w Argentynie o 2 mln ton. Rynek boi się, że jeśli susza potrwa dłużej, ucierpi też tamtejsza soja.

Co wpływa na cenę w Twojej okolicy?

Mimo wzrostów na giełdzie w Paryżu (MATIF wrócił w okolice 190 EUR/t), w Polsce sytuację utrudnia silny złoty:

  1. Dolar wciąż tani: Kurs dolara w okolicach 3,50–3,54 zł to problem dla naszego eksportu poza UE. Nawet gdy giełda we Francji rośnie, silna polska waluta sprawia, że lokalne skupy nie mogą podnieść cen tak mocno, jak byśmy chcieli. Najszybciej, bo z dnia na dzień reagują jedynie porty.

  2. Zasada kosztów: Pamiętaj, że cena terminowa na Matif to cena dzisiejsza plus koszty przechowywania i finansowania. Rynek nie wierzy na razie w wielki niedobór ziarna, więc wyższa o kilka euro cena „na nowy zbiór” na Matif nie pokrywa nawet kosztów magazynowania zboża w silosie do tego czasu.

Najważniejsze wnioski dla rolnika

  • Pszenica: Jest pod ciągłym obstrzałem taniego ziarna z Argentyny, Rosji, Australii, Kanady (główny dostawca do UE). Pogoda w USA to obecnie jedyny silny powód do wzrostów – jeśli mrozy tam odpuszczą, cena może szybko wrócić do spadków, ponieważ spekulanci wrócą do sprzedawania kontraktów z uwagi na fundamenty.

  • Kukurydza: Tutaj sytuacja jest bardziej zmienna przez Argentynę. Każda kolejna informacja o braku deszczu w Ameryce Południowej może podbijać cenę. O cenach w Chicago decyduje też polityka Trumpa w sprawie krajowego rynku bioetanolu.

Podsumowanie: Mamy teraz tzw. „rynek pogodowy”. Każdy mróz w USA czy brak deszczu w Argentynie to szansa na to, by port podniósł cenę o 10–20 zł. Przy tak ogromnych zapasach w Rosji i na świecie, takie okazje warto wykorzystywać do stopniowej sprzedaży, bo globalna nadpodaż wciąż jest faktem. Kapitał spekulacyjny jest mocno zaangażowany w krótkie pozycje w Chicago (sprzedane netto ok. 15 mln ton pszenicy i 13 mln ton kukurydzy), stąd ostatnie ruchy w górę - zwłaszcza w pszenicy są duże. 

 

Andrzej Bąk