Rynek zbóż w Polsce znajduje się obecnie w punkcie zwrotnym. Podczas gdy jesień należała do kukurydzy, styczeń przyniósł dominację pszenicy w portfelach zakupowych, przy jednoczesnym pogłębianiu się dysproporcji cenowych między regionami.
Pszenica (łącznie konsumpcyjna i paszowa) stanowi obecnie blisko 64% całego obrotu rynkowego.
Cena pszenicy w kraju: Średnia cena konsumpcyjna wynosi 776 zł/t (spadek o 0,5% r/r), a paszowa 755 zł/t (wzrost o 1,3% w tydzień).
Zjawisko "ceny minimalnej": Transakcje na poziomie 661 zł/t pokazują, jak silnie rynek karze za brak odpowiedniej infrastruktury. Rolnicy z dala od portów (Makroregion Centralno-Wschodni ze średnią 747 zł/t) muszą akceptować niższe stawki, aby pokryć koszty transportu do terminali eksportowych.
Ekonomia skali: Przetwórcy i eksporterzy wyraźnie premiują duże partie towaru (dostawy całosamochodowe), podczas gdy mniejsze partie od lokalnych dostawców często lądują w dolnych widełkach cenowych.
Sytuacja producentów kukurydzy jest obecnie najtrudniejsza od lat. Polska z ceną 734 zł/t za ziarno suche jest oficjalnie najtańszym rynkiem w Unii Europejskiej.
Konkurencyjność: Nasza cena jest o ponad 100 zł niższa od średniej unijnej (848 zł/t) i o blisko 70 zł niższa od notowań na giełdzie MATIF (801 zł/t).
Kukurydza mokra: Rynek ten praktycznie przestał istnieć. Jej udział w strukturze zakupów spadł do zaledwie 0,7% (z niemal 25% w listopadzie), a cena transakcyjna w Makroregionie Północno-Zachodnim spadła do poziomu 390 zł/t.
W cieniu głównych gatunków doszło do rynkowej anomalii w segmencie owsa.
Owies paszowy: Odnotował spektakularny wzrost o 14,9% w ciągu zaledwie jednego tygodnia, osiągając średnio 619 zł/t.
Pszenżyto i Jęczmień: Pszenżyto paszowe zdrożało o 1,0% (do 689 zł/t), a jęczmień paszowy utrzymał stabilny poziom 725 zł/t. Mimo stabilizacji krótkoterminowej, oba gatunki notują spadki roczne na poziomie 10-15%.
Żyto konsumpcyjne (średnio 627 zł/t) znajduje się pod ogromną presją podażową. W transakcjach obejmujących mniejsze partie lub ziarno o niższej gęstości, ceny minimalne spadają nawet do poziomu 561 zł/t, co przy obecnych kosztach produkcji stawia pod znakiem zapytania opłacalność tej uprawy.
Ważnym czynnikiem hamującym wzrosty cen w Polsce jest sytuacja na półkuli południowej. Rekordowa podaż zbóż w Argentynie oraz doskonałe zbiory w Australii sprawiają, że światowe rynki są nasycone tanim ziarnem. Polska, mimo niskich cen, musi konkurować z tymi dostawami na rynkach eksportowych, co zmusza krajowe punkty skupu do bardzo rygorystycznego podchodzenia do jakości i lokalizacji kupowanego towaru.
Andrzej Bąk
Źródło danych: MRiRW