Unijne zboża taniały we wtorek za sprawą umacniającego się euro

Wtorkowa sesja na rynkach rolnych upłynęła pod znakiem wyraźnych spadków. Rynek znalazł się w „kleszczach” trzech negatywnych czynników: silnej waluty euro, rekordowej globalnej produkcji oraz agresywnej konkurencji ze strony Rosji. Choć po stronie podażowej pojawiły się napięcia związane z paraliżem eksportu z Ukrainy, nie wystarczyło to, by powstrzymać przecenę w Paryżu i Chicago.

Zamknięcie wtorkowej sesji - 20.01.2026:

.

 

Kluczowe argumenty sesji:

  1. Presja walutowa i spadki za oceanem: Skok kursu EUR/USD o +0,69% (do 1,17256) drastycznie obniżył konkurencyjność unijnej pszenicy. Dodatkowo, pesymizm z Chicago (pszenica -1,50%) przeniósł się na giełdę MATIF, spychając ceny pszenicy konsumpcyjnej (MLH26) o niemal 1% w dół.

  2. Rekordowa globalna podaż: Rynek reaguje na dane o historycznych zbiorach. Globalna produkcja zbóż w sezonie 25/26 szacowana jest na rekordowe 2 461 mln ton. Nadmiar ziarna z Argentyny i Rosji oraz ogromne zbiory kukurydzy w USA i Chinach tworzą barierę dla jakichkolwiek wzrostów cen.

  3. Spowolnienie eksportu z Ukrainy: Po drugiej stronie równania znajduje się dramatyczna sytuacja w portach Wielkiej Odessy. Intensywne bombardowania infrastruktury portowej w grudniu i styczniu spowodowały, że obecne wolumeny eksportu agro z Ukrainy są o 47% niższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Ataki na terminale (m.in. Chornomorsk i Pivdennyi) niszczą zapasy i podnoszą koszty logistyki, co ogranicza rynkową obecność ukraińskiego ziarna w UE na rzecz dostaw z Kanady czy Serbii.

Podsumowanie: Mimo że bombardowania na Ukrainie ograniczają podaż „fizyczną” z tego kierunku, globalny rynek jest obecnie tak mocno nasycony ziarnem z innych regionów, że obawy o bezpieczeństwo dostaw z Morza Czarnego nie są w stanie zrównoważyć presji wynikającej z umocnienia euro i rekordowych zbiorów w USA i Rosji.

 

Andrzej Bąk