Czwartkowa sesja (8 stycznia 2026 roku), pokazuje rynki są w stanie wysokiego napięcia. Był to dzień, w którym polityka w Waszyngtonie bezpośrednio uderzyła w portfele na całym świecie, przerywając sen o błyskawicznej obniżce cen energii.
Oto kluczowe liczby i wydarzenia :
Podczas gdy rzepak i kukurydza zdołały dowieźć wzrosty do końca dnia, pszenica ugięła się pod ciężarem silnego euro.
Najważniejsze wydarzenie dnia miało miejsce w amerykańskim Senacie. Rezolucja blokująca swobodę działań Donalda Trumpa w Wenezueli zmieniła paradygmat cenowy:
Ropa Brent: Notowania gwałtownie odbiły, przebijając poziom 62 USD/bbl (skok o ponad 3%). Rynek przestraszył się, że wizja "zalania świata tanią ropą" oddala się w czasie przez opór polityczny.
Reakcja: To uderzenie w Senacie zakończyło kilkudniowe spadki cen ropy. Dla rolnictwa może to oznaczać wzrost kosztów logistyki i utrzymanie premii na rzepaku.
Eurodolar (EUR/USD): Kurs umocnił się w okolice 1,17. To właśnie to umocnienie "zabiło" wzrosty pszenicy na MATIF – europejskie ziarno stało się zbyt drogie dla zagranicznych kupców, co zmusiło spekulantów do realizacji zysków pod koniec dnia.
USA (Chicago): Tamtejsze rynki zamknęły się w gorszych nastrojach. Pszenica SRW stała w miejscu, a soja traciła przez rekordowe prognozy zbiorów w Brazylii.
Czwartkowa sesja pokazała, że rynki nie wierzą już w "łatwe rozwiązania".
Paliwa: Jeśli Trump nie znajdzie szybkiego sposobu na ominięcie decyzji Senatu, ropa może kontynuować rajd, co dalej będzie wspierać ceny rzepaku i kukurydzy.
Koszty: Rolnicy muszą przygotować się na droższy start sezonu 2026. Tanie paliwo, które obiecywał Biały Dom, na razie pozostaje w sferze obietnic.
Podsumowanie: Była to sesja "energetyczna". Zboża paszowe i oleiste wygrały dzięki drożejącej ropie, natomiast pszenica konsumpcyjna przegrała z silną europejską walutą.
Andrzej Bąk