Ceny zbóż i oleistych na giełdach – na rynek zawitała korekta spadkowa po wcześniejszym dużym odbiciu. Ciągle najlepiej radzi sobie soja z 10% wzrostem w skali miesiąca, a rynek czeka na realizację porozumienia na linii USA-Chiny.
Amerykańska soja pod koniec tygodnia odnotowała odbicie cenowe, mimo że inwestorzy wciąż obawiają się o kondycję gospodarki USA i możliwość pęknięcia „bańki spekulacyjnej” na rynku finansowym.
Wpływ spadkowej Wall Street na towary rolnicze osłabł w piątek wieczorem, ponieważ rynek zaczął koncentrować się ponownie na popycie z Chin.
Jednak obietnica Pekinu zakupu 12 mln ton soi z USA nadal nie jest realizowana, co studzi optymizm. Jednocześnie soja południowoamerykańska z Brazylii i Argentyny pozostaje bardziej konkurencyjna cenowo na rynku chińskim, co ogranicza potencjał wzrostowy notowań w Chicago.
Zmiany cen (Chicago – soja):
Co to oznacza dla polskich rolników?
Wyższe światowe ceny soi mogą podnosić ceny śruty sojowej w Polsce.
To z kolei wpływa na koszty żywienia trzody i drobiu – szczególnie istotne przy niskich cenach żywca.
Ceny zbóż w Chicago i Paryżu zakończyły tydzień spadkowo (nadal są jednak dużo wyższe w skali miesiąca). W Paryżu spadki z czwartku i piątku sprowadziły tygodniowe notowania pszenicy (191,5 eur/t) poniżej zamknięcia z poprzedniego piątku i tylko kukurydza (189,25 eur/t) utrzymała skromny wzrost tygodniowy.
Powodem powrotu do spadków notowań zbóż jest rosnąca konkurencja międzynarodowa, zwłaszcza:
Rzepak w Paryżu delikatnie spadł (478,5 eur/t w piątek), natomiast kanadyjska canola kontynuowała odbicie w skali tygodnia.
Dla polskich rolników:
Na krajowym rynku rzepaku ceny są stabilne, ale nadal wyraźnie niższe niż rok temu.
Umocnienie EUR/USD (wzrost o 0,24% w tygodniu, ale -0,8% w skali miesiąca) ponownie pogarsza konkurencyjność unijnego eksportu zbóż. Ostatnie osłabienie złotego wobec dolara powinno wesprzeć nieco ceny w portach.
Andrzej Bąk
Źródło wykresów: barchart.com